Ulice Warszawy – Śródmieście – Lipiec / Streets of Warsaw – Central part – July

Nie wiem jak to się dzieje, ale w piątek, kiedy słońce razi mnie jeszcze o 17 po południu, wzbierająca radość jest tak duża, że zwyczajny, zwykły spacer po mieście staje się rytualną przyjemnością na miarę odwiedzin innego miasta. Ciężki plecak, mały niedosyt w żołądku idą zupełnie w niepamięć. Po drodze wstępuję w jedno miejsce by kupić próbkę przepięknych francuskich perfum, a zakładam na siebie jeszcze na odchodne zapach fig z Diptyque. Ten aromat z kolei uruchamia w mojej głowie takie połączenia, które autentycznie przenoszą mnie na łąki i pola gdzieś w Toskanii czy Prowansji. Idę dalej, po maleńkich uliczkach Śródmieścia Południowego, kamienice są stare, wyniosłe i lekko pomarszczone, ale to nie przeszkadza absolutnie w podziwaniu ich piękna, są posągowe, klasyczne, a przede wszystkim skąpane w słońcu. Moje nogi przemierzają kolejne ulice: Mokotowską, Koszykową, Lwowską, dochodzę do Placu Politechniki, trafiam w końcu na Waryńskiego, gdzie piję przepyszną kawę kolumbijską podaną z lodem. Moje serce cieszy się latem, nieskomplikowaną przyjemnością, cieszę się świadomym byciem z sobą.


I do not know how it happens, but on Friday, when the sun still strikes me about 17 PM, the joy in me is so great that just a simple walk around the city becomes a ritual pleasure compared to visits in another city. Heavy backpack, a little unsatisfied stomach go totally forgotten. Along the way, I enter in one place to buy a sample of the beautiful French perfume, and I apply on me a smell of figs from Diptyque. This fragrance, in turn, provokes in my head these connections that truly move me on meadows and fields somewhere in Tuscany or Provence. I am continuing my walk on the tiny streets of the South City Centre, houses are old, haughty and slightly wrinkled, but that does not bother me at all I admire their beauty anyway. They are statuesque, classic, and first of all bathed in the sun. My legs take me then to the streets: Mokotowska, Koszykowa, Lwowska, I reach the Politechnic’s Square, get in the end to Waryńskiego Street where you drink a delicious Colombian cup of coffee served with ice. My heart enjoys the summer, uncomplicated pleasure, I am happy being able to connect with my inside.

Aleja Róż / Rose Avenue
Mokotowska St.
Koszykowa St.
Piękna St.
Plac Politechniki / Politechnic’s Square
Marszałkowska St.
Waryńskiego St.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s