Podróże po Budzie i Peszcie / Voyages – Buda and Pest

Węgierska stolica przywitała nas ciężkim, parnym powietrzem, ciemnymi chmurami i ulewą, przed którą szukałyśmy schronienia w pobliskich kawiarniach. Wszystko wydawało się tajemnicze i zamknięte w sobie. Spacerowałyśmy pod parasolem dzielnie mijając most Wolności, Uniwersytet, węgierską Halę Mirowską i miłe place. W Peszcie jest mnóstwo kamienic, którym uroku nie odbierają odpadające tynki i brak jednolitego koloru. Są po prostu piękne. Samo słowo kamienica niesie w sobie wiele uroku, a cóż dopiero ich materialna obecność w mieście.

Kiedy przemierzałam niektóre arterie miasta, a nawet i te przytulniejsze, mniejsze uliczki miałam wrażenie, że jestem w Warszawie. Podobny układ ulic, podobne budynki, podobny klimat i kąt promieni słonecznych. Kolejne dni pozwalały cieszyć się już ciepłym światłem, błękitnym niebem i niesamowitymi cieniami, które nadstawiały się do fotografowania.

Udało nam się też odwiedzić muzeum i dowiedzieć ciekawych faktów na temat życia i twórczości Modiglianiego.

Miasto można nazwać pięknym, kiedy ma w swoim zasięgu jakieś wzgórze, albo choćby punkty widokowe, ogarniając panoramę z perspektywy można zanurzyć się w jego płynącym nad horyzontem powietrzu. Złapać dystans, pokontemplować dynamikę i liczne sprzeczności. Fascynująca jest wdzierająca się przyroda i ludzkie wysiłki, aby ją regulować. Miasto bez drzew i parków przypomina milczącą osobę, która straciła jakąś ważną cząstkę siebie, i nie potrafi już tego wyrazić słowami. Pogrąża się w zadumie i nie walczy już by to coś powróciło.

Zanurzcie się ze mną jeszcze raz w Budzie i Peszcie malowniczo przeciętym Dunajem.

♦♦♦

The capital of Hungary greeted us with heavy, steamy air, dark clouds and rain against which we were looking for shelter in nearby cafes. Everything seemed mysterious and closed in itself. We were walking under umbrella bravely passing by the Liberty Bridge, University, Hungarian Hala Mirowska and nice squares. In Pest there are a lot of tenements which are beautiful no matter plaster that is peeling off or shading colour.

When I was walking through the city streets I had an impression of being in Warsaw. Similar buildings, climate and angle of sun rays. Following days let us feel happy about warm light, blue sky and outstanding shadows that were posing to be photographed.

We also managed to visit museum and got to know some interesting facts about Modigliani’s life.

The city can be called beautiful when it has a hill nearby or at least some viewpoints. Looking at the panorama from the distance let you immerse in its air. Catch the perspective and contemplate its dynamic and numerous contradictions that are clearly visible. The nature which tries to encroach agains human’s effort to regulate it by all means. City without trees reminds of silent person that had lost something important and that is currently not able to express this loss with words. 

Immerse yourself with me again in Buda and Pest divided by picturesque Danube.

img_2077

img_2081

img_2103

img_2106

img_2108img_2123

img_2144

img_2146

img_2150

img_2159

img_2164

img_2166

img_2169

img_2171

img_2172

img_2174

img_2179

img_2187

img_2192

img_2194

img_2199

img_2200

img_2201

img_2206

img_2214

img_2231-1

img_2233

img_2234

img_2237

img_2240

img_2245

img_2254

img_2255

img_2256

img_2259

img_2261

img_2262

img_2264

img_2275

img_2276

img_2285

img_2288

img_3715

 

 

 

 

 

 

Advertisements

One thought on “Podróże po Budzie i Peszcie / Voyages – Buda and Pest

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s