Nowy Jork – nowy stan umysłu / New York state of mind (part 1)

Maj stał się początkiem spełniania marzeń związanych z podróżami do upragnionych zakątków świata. Pierwsze chwile po wylądowaniu na lotnisko JFK zakręciły nam w głowie, ponieważ poczuliśmy się jak w jakichś tropikach. Żar i wilgoć były jednak miłym akcentem po długiej, niekończącej się zimie i nieśmiałej wiośnie. Pociąg widmo łączący terminale z miastem doprowadził nas do Astorii – dzielnicy tętniącej sobotnią gorączką, a która miała stać się naszym domem na następne parę dni. To było naprawdę coś. Obce miasto, nowy kontynent, nie kończący się dzień pomieszany z nocą, i dyskoteka dochodząca już od peronu metra.
Następnego dnia miasto było już chłodne, ale słoneczne. Allenowski Central Park, drapacze chmur, eklektyczna mieszanka biurowców i katedr, a wszystko to przy jednej alei.
Podziwiałam ten totalny luz, atmosferę wolności i dowolności. Absolutnie wszystko jest dopuszczalne, przynajmniej jeżeli chodzi o wygląd. Można być eleganckim, sportowcem, vintage lady, kloszardem i właściwie wszystko będzie zaakceptowane. To naprawdę wyzwalające uczucie. Najważniejsze to czuć się dobrze ze sobą, być otwartym, uśmiechniętym i życzliwym dla innych. Dzięki temu każdy człowiek prezentuje swój własny, niepowtarzalny styl.

♦♦♦

May has become the beginning of fulfilling the dream of travelling to different corners of the world. The first moments after landing at JFK airport we felt like in some kind of tropics because of the humidity that hit us. This experience, however, was a nice touch after a long, endless winter and a shy spring. The spectral train connecting the terminals with the city led us to Astoria – an effervescent district, which was to become our home for the next couple of days. It was really something. An alien city, a new continent, an endless day mixed with the night, and a disco which was heard from the subway.

Next day the city was already cool but sunny. The Allen’s Central Park, skyscrapers, eclectic mix of office buildings and cathedrals, all on one avenue.
I admired this total play, the atmosphere of freedom. Everything is absolutely acceptable, at least when it comes to appearance. You can be an elegant athlete, a vintage lady, a clochard and literally everything will be accepted. It is a really liberating feeling. The most important thing is to feel good, be open, smiling and kind to others. Thanks to those simple things every man can present his own, unique style.

IMG_0832

 

IMG_5122

IMG_5121

IMG_5120

IMG_5118

IMG_0891

IMG_0970

IMG_0983

IMG_1275
SoHo

IMG_1263

IMG_1199
Cohen’s hotel under construction

IMG_1262

IMG_1260

IMG_1254

IMG_1251

IMG_1144
High Line Park

IMG_1121

 

IMG_1162
Chelsea Market

IMG_1243

IMG_1080
Rockeffeler Center
IMG_1060
Top of the Rock
IMG_1009
Brooklyn Bridge

IMG_1003

Reklamy

One thought on “Nowy Jork – nowy stan umysłu / New York state of mind (part 1)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s